Dziś w naszej sali było wyjątkowo miękko, puchato i… bardzo radośnie!
Każde dziecko przyszło ze swoim ukochanym misiowym przyjacielem – małym, dużym, śmiesznym, kolorowym, a nawet takim, który pamięta jeszcze czasy mamy i taty.
Wspólnie czytaliśmy bajkę, rozmawialiśmy o uczuciach, o dobroci i o tym, jak ważne jest, by mieć obok kogoś, przy kim czujemy się bezpiecznie.
Dzieci opowiadały o swoich misiach z taką czułością, jakby mówiły o najlepszych przyjaciołach.
Było malowanie wielkich, misiowych portretów, przytulanie, dużo śmiechu… i oczywiście – miodek i czekoladki dla każdego misia.
A nawet kilka przytuleń od dzieci, które zazwyczaj schowane są we własnym świecie – co dla nas jest najpiękniejszym cudem dzisiejszego dnia.
Takie chwile przypominają nam, że dziecięcy świat jest dobry, miękki i pełen serca.
A my – dorośli – możemy robić im taki „Dzień Misia” każdego dnia:
odrobiną uwagi, ciepła i jednego uśmiechu więcej.
Dziękujemy wszystkim dzieciom (i misiom!) za dzisiejszą miodową energię.
Było cudownie!